Biuro nieruchomości Toruń. Agencja nieruchomości Toruń. Marketing nieruchomości

Kim jest flipper nieruchomości i czym się zajmuje?

Udostępnij

 

Kim jest flipper nieruchomości i czym się zajmuje?
Coraz częściej w artykułach o rynku nieruchomości możemy znaleźć wzmianki o tak zwanych „flipperach”. Ostatnimi laty zagospodarowali oni sporą część rynku- szczególnie popularnej „mieszkaniówki”. Jednak czym konkretnie zajmują się osoby parające się flipowaniem? Z czego wzięła się popularność flipowania w Polsce? A także czy można taką działalność wartościować pozytywnie, czy raczej negatywnie? O tym wszystkim przeczytasz w dzisiejszym artykule!

Kim jest flipper i czym tak naprawdę się zajmuje?
Flippowanie to nic innego, jak po prostu… handel nieruchomościami- najczęściej mieszkaniami. Zasada tego biznesu jest stara, jak świat- tanio kupić, drożej sprzedać. Oczywiście, czasami mamy do czynienia z mniej lub bardziej zaawansowaną ingerencją flippera w nieruchomość. Najczęściej, ta ingerencja oznacza po prostu wysprzątanie mieszkania, jego odświeżenie, a w niektórych przypadkach gruntowny remont. Wszystko zależy od tego, jaki model działania przyjmie konkretny flipper. Jednak wraz ze wzrostem kosztów remontów, coraz częściej działalność handlarzy ogranicza się wyłącznie do wysprzątania i „odgracenia” nieruchomości z rzeczy poprzedniego właściciela.

Gotowce inwestycyjne i mikrokawalerki
Bardziej zaawansowani flipperzy przeprowadzają szereg innych czynności. W kontekście mieszkań, częstą praktyką jest zakup jednego, dużego mieszkania w okazyjnej cenie, a następnie wydzielenie z niego kilku, osobnych mieszkań. W zależności od potrzeb, następuje fizyczny, lub też fizyczny i formalny podział nieruchomości. Fizyczny podział oznacza po prostu stworzenie osobnych mieszkań (czasem tak zwanych mikrokawalerek), jednak znajdujących się formalnie na jednej księdze wieczystej. Są to tak zwane „gotowce inwestycyjne”, które są następnie sprzedawane rentierom i inwestorom.

Z drugiej zaś strony, może dojść również do prawnego wyodrębnienia lokali mieszkalnych, na osobnych księgach wieczystych. Wówczas, takie mieszkania stają się pełnoprawnym, osobnym lokalem mieszkalnym i można je sprzedać osobno bez najmniejszych przeszkód- w przeciwieństwie do wyłącznie fizycznego podziału, gdzie można sprzedać tylko całą nieruchomość (lub jej udziały) w obrębie jednej księgi wieczystej.

Które rozwiązanie będzie lepsze? Wydzielenie lokali czy nie?
Z reguły, zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest wydzielenie lokali na osobne księgi wieczyste. Daje to znacznie większą elastyczność inwestycyjną, chociażby pod kątem ewentualnej sprzedaży nieruchomości. Nie zawsze jest to jednak możliwe- minimalnie, lokal mieszkalny musi mieć przynajmniej 25 metrów kwadratowych powierzchni i spełnić szereg innych wymogów budowlanych. Często 25 m2 to powierzchnia nie do uzyskania w ramach podziału mieszkania- i właśnie dlatego inwestorzy dzielą nieruchomość wyłącznie fizycznie, bez formalnego wydzielenia osobnych lokali.

Skąd wzięła się popularność flipowania?
Należy uczciwie powiedzieć- flippowanie w ostatnich latach znacznie zyskało na popularności. W każdym, nawet mniejszym mieście znajdziemy przynajmniej kilku tego rodzaju specjalistów- nie wspominając o większych ośrodkach miejskich, gdzie osób zajmujących się handlem mieszkaniami jest cała masa. Aby jednak ci ludzie mogli się na rynku utrzymać, muszą mieć zapewnione pewne podłoże makroekonomiczne. A tym podłożem jest oczywiście… deficyt mieszkań na rynku. To właśnie dzięki temu, że jest tak duże zapotrzebowanie na mieszkania (czy to w celu inwestycyjnym, czy to na własne potrzeby), flipperzy naprawdę mają co robić. Szczególnie w kontekście zakupów inwestycyjnych- okazuje się bowiem, że flippować można nie tylko na mieszkaniach.

Flipy na gruncie, flipy na cesjach umów deweloperskich, flipy na stanach prawnych, flipy na udziałach
Coraz częściej na rynku możemy zaobserwować prawdziwą eksplozję ofert od osób zajmujących się „nietypowymi” sposobami handlu nieruchomościami. Dotyczy to zarówno flippów na gruntach, całych budynkach czy lokalach usługowych, jak i jeszcze bardziej „egzotycznych” metod zarabiania na nieruchomościach. Są to chociażby flipy na umowach deweloperskich, flipy na stanach prawnych, czy też flipy na udziałach. Są to jednak zdecydowanie bardziej wymagające działki flipperskiej działalności, w związku z czym nie polecałbym ich osobom początkującym w świecie nieruchomości.

Szkolenia z flipowania coraz bardziej popularne
Skoro wiele osób rozpoczęło swoją przygodę z rynkiem nieruchomości, powstała obiektywna potrzeba- potrzeba szkolenia i doskonalenia swoich umiejętności. I właśnie dlatego na rynku powstał cały szereg instytucji szkolących z inwestowania i flippowania nieruchomościami. Firmy szkoleniowe wręcz prześcigają się w wymyślaniu coraz to bardziej egzotycznych i nietuzinkowych nazw, które mają podnieść pewien prestiż tychże szkoleń. Terminologiczne fajerwerki zdają się nie mieć końca- od „instytutów”, poprzez „akademie”, na „uniwersytetach” kończąc- trenerzy flippowania cechują się w tym kontekście nadzwyczajną wręcz wyobraźnią, która ma zachęcić do uczestnictwa w szkoleniach i zjazdach.

Szkolenia z flippowania online
Oprócz szkoleń stacjonarnych, istnieje także szereg osób przeprowadzających szkolenia z flippowania online, czyli za pośrednictwem Internetu. Tego rodzaju inicjatywy powstały w dobie pandemii, kiedy to stacjonarne uczestnictwo w kursach zostało znacząco ograniczone. Pierwsze lockdowny wymusiły na szkoleniowcach nowe rozwiązania z zakresu organizowania kursów- i tak właśnie powstały szkolenia z flippowania online. Dzisiaj, cieszą się one podobnym zainteresowaniem, co stacjonarne kursy, i są przeprowadzane w zasadzie tak, jak Polska długa i szeroka. Niezależnie zatem od tego, czy chcesz uczestniczyć w kursach stacjonarnie, czy też w szkoleniu z flippowania online- masz do wyboru całą paletę szkoleniowców przekazujących swoją wiedzę młodym adeptom sztuki inwestowania w nieruchomości.

Czy każdy może zarobić na handlu mieszkaniami?
No właśnie. To, co jednak zastanawia większość osób, które chcą zająć się flippowaniem, to kwestia następująca: czy każdy może zarabiać na handlu mieszkaniami? W mojej ocenie- niekoniecznie. Flippowanie, jak każdy rodzaj działalności, może przynieść spore profity. Tylko to nie oznacza, że absolutnie każdy w tej branży „wyjdzie na swoje”. Wszędzie należy zachować umiar i zdrowy rozsądek- dlatego często z pewnym niedowierzaniem oglądam spoty reklamowe trenerów flippowania, którzy obiecują złote góry uczestnikom kursów.

Owszem, na flipowaniu da się naprawdę godnie zarobić. Nie zmienia to jednak faktu, że to nie są wcale takie łatwe pieniądze, jak twierdzą szkoleniowcy zachęcający do udziału w kursach. Mało tego- w mojej ocenie, niestety, bardzo często trenerzy flippowania roztaczają nierealistyczną i hurraoptymistyczną wizję rynku nieruchomości, o czym piszę w tym artykule. Bądźmy ze sobą uczciwi: są osoby, które na flippowaniu zarabiają ogromne pieniądze. Są też jednak i takie, które zaliczyły bolesne upadki inwestycyjne. Pół biedy, kiedy inwestycja odbywa się za własne pieniądze. Często jednak początkujący inwestorzy zapożyczają się bez opamiętania, licząc na szybki i łatwy zysk. Nie muszę chyba dodawać, że często nie kończy się to wariantem optymistycznym.

Jaką wartość w rynek nieruchomości wnoszą flipperzy?
Jednym z najczęstszych wątków związanych z flippowaniem, który jest poruszany przez obserwatorów, specjalistów na rynku i dziennikarzy, jest kwestia wartościowania samej profesji. Głosy są skrajnie różne- począwszy od krytycznych mówiących o tym, że przez flipperów ceny nieruchomości rosną, poprzez relatywnie neutralnych, na skrajnie pozytywnych kończąc. Pozytywne głosy dotyczą chociażby tego, że dzięki flipperom podnoszony jest standard wielu zaniedbanych lokali. I jest w tym sporo racji. Mało tego- często dzięki flipperom budynki w opłakanym stanie otrzymują drugie życie i trafiają z powrotem do sprzedaży, zasilając bazę mieszkań do kupienia na wolnym rynku.

Osobiście, dostrzegam zarówno plusy, jak i minusy działalności flipperów i bardziej jestem skłonny przekonaniu, że nie samą profesję można wartościować pozytywnie lub negatywnie. Wartościować można co najwyżej poszczególne projekty i poszczególne działania konkretnych osób. Sama branża nie jest ani zła, ani dobra. To głównie od tego, jakie projekty są realizowane, zależy to, czy działalność konkretnego flippera można postrzegać w pozytywnych, czy też negatywnych barwach.

Kim jest flipper nieruchomości i czym się zajmuje? Podsumowanie
Jak widać, z flippingiem na rynku nieruchomości związanych jest wiele aspektów. To nie tylko działalność związana z obrotem mieszkaniami. To cała gospodarka szkoleniowa, która jest związana z działalnością trenerów flipowania. Ponadto, dzięki flipperom coraz częściej możemy spotkać na rynku naprawdę niespotykane dotąd metody inwestowania: flipy na udziałach, flipy na stanach prawnych i szereg innych niszowych metod zarabiania na nieruchomościach.

Osobiście, daleki jestem od jednoznacznego wartościowania (w pozytywny czy negatywny sposób) działalności flipperskiej samej w sobie. Nie bowiem sama profesja, a podejście do niej decyduje o tym, że działalność konkretnego handlarza można wartościować pozytywnie, czy też negatywnie.

Paweł Doliński

Paweł Doliński

Ekspert w branży nieruchomości i marketingu. Licencjonowany pośrednik i zarządca nieruchomości, były dyrektor ds. marketingu w jednej z największych firm deweloperskich w Polsce. Autor setek artykułów eksperckich. Prowadzi marketing biurom nieruchomości i deweloperom na terenie całego kraju. Pomaga klientom indywidualnym i inwestorom w poszukiwaniu lub sprzedaży nieruchomości.

Potrzebujesz podobnych artykułów?

Skontaktuj się, a przygotuję dla Ciebie eksperckie treści